Szkolnictwo w Sztutowie 
część pierwsza

22 kwietnia 2026
Dzień dobry, Dobry wieczór, witajcie.
Wakacje minęły czas wracać do publikowania. Na wstępnie witam nowych członków naszej małej społeczności oraz stałych bywalców. Dziękuję, że jesteście
 
Dziś, jak zawsze spóźniony, post o szkole w Sztutowie część 1. Będzie jeszcze druga.
Zachęcam do dyskusji i jeśli są jakieś błędy to z góry przepraszam.
Początek edukacji sztutowskich dzieci dzieci sięgają roku 1591. Wtedy to powołano szkolę przykościelną w Kobbelgrube (miejscowość między Stegną a Sztutowem, tam gdzie znajduje się kościół w Stegnie). Pierwszym kierownikiem był Paweł Zornicke. Po czterech latach prawdopodobnie zrezygnował z tej funkcji więc na jego miejsce, na okres jednego roku, zatrudniono Zachariasza Handschmanna. Ten nie utrzymał się długo na tym stanowisku ponieważ już 6 lutego 1597 roku kierownikiem szkoły został Bernard Elerd. Do jego obowiązków, jako nauczyciela oprócz nauki czytania, pisania i rachowania było także wpajanie psalmów, katechizmu i modlitw.
 
W XVI wieku szkoła nie miała szczęścia do nauczycieli. Funkcje tą pełnili następujący nauczyciele:
- od 21 grudnia 1598 Wilhelm Kalanus,
- od 4 maja 1599 – Jerzy Hilarius z Misni,
- od 1606 – Jerzy Fröhlich,
- od 1615 – Henryk Krohne,
- od 1617 – Jakub Gehrke z Kołobrzegu,
- od 1619 – Jakub Werner,
- od września 1620 – Jan Schwarz,
- od 1624 – Jan Rathman,
- od 22 listopada 1629 – Dawid Goldermann
 
W międzyczasie wybuchła pierwsza wojna szwedzka. Na szczęście dla naszego terenu nie było tu większych działań wojennych. Po podpisaniu pokoju w Sztumskiej Wsi w 1635 roku a szczególnie po 1640 nastąpiło znacznie ożywienie gospodarcze. Dobre zbiory, nikłe szkody spowodowane przez powodzie a co za tym idzie znaczne polepszenie dobrobytu prawdopodobnie skłoniło mieszkańców Sztutowa do zatrudnienie własnego kierownika szkoły.
 
26 listopada 1640 – została powołana szkoła w Sztutowie a pierwszym kierownikiem został Grzegorz Haupt (rok później powstała szkoła w Jantarze). Niestety nie mam pojęcia gdzie znajdował się budynek szkolny. Mogę tylko gdybać. Wydaje mi się że raczej niedaleko zabudować folwarku, może niedaleko karczmy bo tam koncentrowały się wszystkie zabudowania, patrząc na mapę w 1600 roku.
 
Niestety praca nauczyciela nie należała do łatwych zadań. Już w 1642 Haupt skarżył się na brak wypłaty i niechętne posyłanie dzieci do szkoły przez mieszkańców Sztutowa. Dwadzieścia lat później, kiedy kierownikiem szkoły był Hermann Mosiny również nie było kolorowo. Nauczyciel uskarżał się na fatalne warunki pracy i mieszkaniowe (to był ten sam budynek) oraz na swoje ubóstwo i „gdyby nie pomoc dobrej pani zarządczyni Marta Gronau, on i jego rodzina głodowali by”. Żeby było jeszcze bardziej beznadziejnie, Masina musiał płacić sołtysowi czynsz za dwie izby szkolne z jednym piecem a za współlokatora miał szewca.
 
Po Hermanie Mosiny, w księgach nie był wymieniony z imienia żaden kierownik aż do 1739 roku. Nie znaczy to, ze nie było w tym czasie szkoły. W 1661 jest wspomniana szkoła w Sztutowie a w 1702 mowa jest o ogrodzie położonym obok szkoły. W latach 1723 – 1733 w czasie zatwierdzania odbywającego się w Sztutowie wydzielania zabezpieczenia majątkowego dla dzieci lub w wykazach przejętych zobowiązań wymieniane są osoby, „które maja pilnie trzymać swoje dzieci przy szkole” lub „mają sumiennie wysyłać swoje dzieci do szkoły”.
 
W 1739 nowym kierownikiem szkoły został Erdmann Gottlieb Möller. Niestety nie zagrzał długo miejsca (nie wiadomo czy zmarł czy opuścił Sztutowo) i już w 1740 roku (już sto lat szkolnictwa na nami ) kierownikiem został Dawid Reimann. Otrzymał on prawo wypasu dwóch krów i dwóch świń na pastwiskach wiejskich. Po 23 latach, 26 marca przeniósł się do szkoły w Jantarze (Dawid nie krowy i świnie). Dopiero 10 listopada 1763 zatrudniono nowego nauczyciela – Gotfryda Sempera (dzieciaki miały długie wakacje polegające pewnie na pomocy w gospodarstwach). Kierownik wymieniany był jeszcze w 1768 roku jednakże później uciekł zw wsi. Niestety nie wiadomo czy coś przeskrobał czy mu nie płacono. Następnie dzieci znów miały przerwę od nauki aż do 4 listopada 1769 kiedy to zjawił się nowy nauczyciel – Jan Henryk Dierkop, który spędził w sztutowskiej szkole kilka lat. 20 lutego 1773 roku nowym kierownikiem został rekordzista pod względem długości zatrudnienia – Gottlob Ferdynand Zimmer z Gładowa, który nauczał przez 40 lat. Był bardzo odporny na nasze sztutowskie warunki pracy Jego wynagrodzenie wynosiło kwartalnie 4,72 talara (od każdego sąsiada) a także użytkował dwie morgi ziemi (czyli, w zależności jaka morgę weżniemy to miał od 1 do 0,5 hektara).
 
W XVIII wieku a dokładnie to 1737 roku wydano specjalne ustawy szkolne dla Mierzei. Poprzednie były z lat: 1648 i 1707. W „najnowszym” dodano szczególne napomnienia pod adresem sołtysów: „że wszyscy ci, których dzieci mają ponad 5 lat i mniej niż 15, są zobowiązani i mają obowiązek sprawić, by te dzieci wysyłać do odpowiedniej szkoły i bynajmniej, pod jakimkolwiek by to nie było lub mogło być pozorem lub pretekstem, ich od tego odwodzić. Za tyle dzieci, ile może być wysłanych do szkoły, nie zważając na ich nieobecność, maja płacić kierownikowi szkoły jego osobiste wynagrodzenie kwartalne. Lecz także za każde dziecko powstrzymane przed pójściem do szkoły jego rodzice maja uiszczać co kwartał dwa floreny kary, które zostaną przekazana na kościół.” Rok później 17 maja 1738 roku ponownie ogłoszono to rozporządzenie, w którym grożono zwiększeniem kar, „gdyż sąsiedzi chętnie wykorzystują swoje dzieci do oporządzania i pilnowania bydła zamiast wysłać je do szkoły”. Jeszcze w roku 1756 i 1775 przypominano to rozporządzenie.
W 1800 roku na temat Sztutowa zapisano: Szkoła wiejska, patronem jest miasto Gdańsk; nauczyciel - Gottlob Ferdynand Zimmer, syn nauczyciele ze Stegny (choć w innym miejscu w książce było, ze był synem nauczyciela z Gładowa), bardzo użyteczny, 47 lat, żonaty z Anną Gnoyke (pani na bank z Katów Rybackich), bezdzietny, posiada własny dom, na urzędzie od 1772 (i znów nieścisłość bo innym fragmencie było, ze od 1773 jest nauczycielem), opłacany wynagrodzeniem kwartalnym pobieranym od sąsiadów i zagrodników od 1 florena i 6 groszy do 18 groszy – czyli około 412 florenów. Darmowe mieszkanie, ogrzewanie ogródek warzywny i opłata szkolna od 4 florenów do 2 florenów i 12 groszy za dziecko rocznie; budynek szkolny ma tylko jedną izbę szkolną mimo, ze rocznie trzeba nauczyć około 200 dzieci, dlatego doskwiera brak miejsca, nauczyciel ma mała izbę i stajnię; szkoła grozi zawaleniem; szkole podlegają Sztutowo, „Bahnkrug”, Kobyla Kępa, „Nordweide”, „Mittelweide”, „Südweide”, „Große” i „Kleine Weide”, Łaszka, „ Störbudenkampe” (Grochowo Drugie) oraz Katy Rybackie.
 
W 1803 roku liczba dzieci wzrosła do 270, postanowiono więc wybudować nową szkołę. W tym czasie w Sztutowie mieszkało 1100 osób. W tym samym roku mieszkańcy Kątów (a tyło ich w tym czasie 318 osób) zwrócili się do rządu o pozwolenie na wybudowanie u nich szkoły i odłączenie się od Sztutowa. Niestety 21 czerwca 1804 roku wybuch w Sztutowie ogromny pożar, który strawił znaczną część wsi, zabudowania folwarku oraz rozpadająca się szkołę. 25 rodzin zostało bez dachu nad głową. W tych okolicznościach zabrano się za budowę i odbudowę i już w sierpniu postawiony nowy budynek szkolny (nadal nie wiem gdzie).
 
W roku 1808, w czasach okupacji francuskiej, do Sztutowo skierowano nowego młodego nauczyciela Jana Prießa, który był synem sztutowskiego sołtysa. W 1812 Zimmer odszedł na zasłużona emeryturę a Prieß został głównym nauczycielem.
W 1817 roku, pomimo oddzielenia się Kątów Rybackich do szkoły uczęszczało 171 dzieci, a jeśli doliczyć te z „kęp” to nawet 212 dlatego rząd wezwał wspólnotę do budowy nowej, większej szkoły lub chociaż dobudowania dodatkowej izby a także do zatrudnienia drugiego nauczyciela. Rok później Gmina Sztutowo, reprezentowana przez sołtysa Zippa wylicytowała działkę, na której znajdował się dom i ogród. Następnie zaczęto przystosowywać istniejący budynek do realiów szkoły. Na świętego Marcina, czyli 11 listopada 1819 roku szkoła była gotowa ( a jak pamiętamy poprzednia się spaliła w 1804, więc albo dzieciaki uczyły się w tej spalonej albo w jakimś innym budynku,bo raczej nie miały tak długiego wolnego). W tym samym miesiącu sprowadzono nowego nauczyciela (świeżynkę, że tak powiem, bo ledwo szkołę ukończył) – Jana Fryderyka Cordigina z Darkiejmów (dzisiejszy Ozirsk). Jednak na urząd został wprowadzony dopiero 18 stycznia 1820 roku. W tym tez roku nastąpiło rozdzielenie chłopców i dziewcząt. W dalszym ciągu nauczyciele uskarżali się na opóźnienia w wypłatach. 4 stycznia 1829, po śmierci Prießa nowym nauczycielem został Fryderyk Wilhelm Beuth.
 
A teraz nie zgadniecie co się stało. Otóż w 1829 roku spłoną budynek szkoły, znowu. Teraz budynek miał jedynie połowę dachu a do izb szkolnych wpadał deszcz (więc dzieciaki nie narzekajcie na swoje szkoły ;)). a jak to mówią, jak nie urok to przemarsz wojsk, w 1830 roku szalała epidemia cholery (w 1620 zawitała do nas epidemia dżumy). Dopiero pięć lat później zaczęto rozważać budowę nowej szkoły, gdyż w istniejących warunkach nie można było zapewnić miejsca 100 chłopcom i 55 dziewczętom (a faktycznie odpowiednio 172 i 140, mam nadzieję, że chociaż ten dach załatali). 1 lipca 1835 roku Cordigin został przeniesiony do szkoły w Nowym Dworze Gdańskim a na jego miejsce, 1 października 1835 roku, przysłano Ferdynanda Schmeichela. Obaj nauczyciele zabiegali o wybudowanie nowego budynku szkolnego albo chociaż o odnowienie starego. Ich starania zostały wynagrodzone ponieważ w 1837 przeprowadzone gruntowne prace remontowe. (I cyk 200 lat szkolnictwa w Sztutowie minęło jak z bicza strzelił) Nauczyciel Beuth zmarł a na jego miejsce zatrudniono Juliusza Edwarda Dahmsa który był nauczycielem od 15 czerwca 1842 do 24 kwietnia 1864 a następnie objął stanowisko zarządcy poczty.
 
A teraz zgadnijcie co się stało… Nie, szkoła się nie spaliła… Zalało ją. Według Johna Muhla było to w 1844 ale nigdzie nie mogłam trafić na wzmiankę o powodzi. Być może chodziło mu o lokalne podtopienia gdy wylała Wisła Królewiecka a nie główna Wisła. Tak czy siak podmyło szkołę. To pozwala na bardzo mniej więcej domyślenie się gdzie budynek szkoły mógł się znajdować. Pamiętajmy, ze obecna droga Gdańska jest osadzona na podwyższeniu które przez wieki podwyższano (na przykładzie budynku Urzędu Gminy powiem. Obecnie nie widać okienek piwnicznych ale w 1929 były nad chodnikiem a wejście znajdowało się około 1,2 cm nad ulicą. Myślę więc, że budynek szkolny mógł stać na południowe od ulicy Gdańskiej. Ale mogę się tez mylić).
1 marca 1848 Schmeichel odszedł ze szkoły i został poborcą myta szosowego a następnie poborcą cła. Na jego miejsce został powołany Karol Konstantyn Waynewski jako nauczyciel klasy dziewcząt, funkcję tą pełnił do 1 lipca 1852 roku kiedy to został przeniesiony. Na jego miejsce został zatrudniony Adolf Ludwig Gustaw Bentlin (ale bez gwarancji dochodów, pieskie życie nauczyciela).
 
W 1856 roku stało się koniecznie rozbudowanie szkoły i zatrudnienie dwóch dodatkowych nauczycieli.No ale nie było na to pieniędzy. Zdarza się. Z pomocą przyszedł pożar. Tak, w 1859 spłonęła, znowu, część budynku szkoły. No czysty przypadek . Oczywiście były rozmowy co i jak i nawet osiągnięto porozumienie w 1861 na mocy którego wybudowano stodołę dla nauczyciela, wiecie budynek pierwszej potrzeby. Wiosną 1862 rozpoczęto budowę trzeciej izby szkolnej, tak ja budowano, że w 1863 stwierdzono, ze może jednak nie bo budynek grozi zawaleniem. Wiec może połączmy dwie klasy z nowym budynkiem szkolnym? No niby można ale jednak nie, wybudujemy nowa szkołę! Szkoła miała być czteroklasowa i wybudowała z solidnej cegły, taka na propsie. W czerwcu 1864 mieszkańcy wypalili cegły jednak z powodu skromności środków szkołę ukończono w 1867 roku. I, jak mam nadzieje, wiecie o jaki budynek chodzi. Tak, ta szkoła stoi do dzisiaj, choć z błędną datą. I to jest dobry przykład, ze nie ma co czekać aż rząd czy inna władza coś zrobi tylko zrobić to samemu. Do nowej szkoły miało uczęszczać 370 dzieci – z trzynastu rodzin sąsiedzkich, około 100 zagrodniczych oraz około trzystu pracowniczych.
 
 
Źródła:
Dzieje Sztutowa do roku 1920; John Adolf Muhl;
Archiwum Państwowe w Gdańsku;
Ostseebad Stutthof; Günter Rehaag;
Uff. To będzie pierwsza część. Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca do bardzo się cieszę
Pozdrawiam i do następnego wpisu o szkolnictwie w Sztutowie.

 

Galeria

kontakt@sztutowhistoria.pl

Nie podano numeru telefonu.

Website created in white label responsive website builder WebWave.