Historia wąskotorówki część II

22 lipca 2025
Dobry wieczór, dzień dobry, witajcie. Dziś zajmiemy się wąskotorówką znajdującą się na prawym brzegu Wisły oraz na Mierzei, która tak jakby zaliczała się do Żuław Gdańskich.
Zapraszam!
 
Taka jak po lewej stronie także i tu wąskotorówkę zbudowano na potrzeby cukrowni, które znajdowały się na Żuławach Gdańskich. W 1884 powstała cukrownie w Cedrach Wielkich (Gross Zünder) a już w 1888 powstał pierwszy odcinek kolejki prowadzący do Giemlic (Gemlitz) z odnogą prowadzącą do wsi Długie Pole (Langfelde). Trasa ta miała długość 6 km i nietypowy rozstaw torów – 780 mm (lewobrzeżne tory miały rozstaw 750 mm). Dlaczego tak? Prawdopodobnie taki rozstaw wybrała firma Schichau z Elbląga, która była dostarczycielem materiałów a później pośrednikiem w zamawianiu taboru (aż się przypomina żart o carze i torach w Rosji). W 1889 powstały dwa odcinki, jeden do wsi Steblewo (Stüblau) a drugi do Osic (Wossitz) o łącznej długości 5 km. Prawdopodobnie tabor był obsługiwany przez konie ponieważ pierwsze parowozy zostały dostarczone dopiero w 1891 roku. W 1893 linia doczekała się kolejnego przedłużenia tym razem o 3,5 km do wsi Koźliny (Güttland) a po roku dobudowano kolejny, 7,5 km odcinek do Pszczółek (Hohenstein). Tam wąskotorówka łaczyła się z koleją normalnotorową i cukrowniami w Pruszczu Gdańskim (Praust) i w Sobowidzu (Sobbowitz). Następnie dobudowano 3 km odcinek ze Stablewa do Osic (został on jednak rozebrany w 1904 a zamiast tego zbudowano odgałęzienie do wsi Krzywe Koło (Kriefkohl)) i dzięki temu cała sieć kolejki osiągnęła długość 25 km. Oprócz tego zbudowano krótkie odcinki do miejscowych cegielni.
W 1896 roku na Żuławy Gdańskie zawitała spółka ADKG czyli Allgemeine Deutsche Kleinbhan-Gesellschaft (Ogólnoniemiecka Spółka Kolei Lokalnych „Małych Kolei”). Nie próżnując w tym samym roku opublikowano projekt przebudowy kolejki w Cedrach Wielkich na kolej użytku publicznego oraz budowy nowych linii. Lewy brzeg Wisły miał otrzymać połączenia: 1: Gdańsk (Danzig) – Dobrowo (Neundorf?) - Przejazdowo (Quadendorf) – Koszwały (Gottswalde) – Szewce – Świbno (Schiewenhorst), 2: Dobrowo – Trzcinisko (Schönrohr) – Szewce, 3: Koszwały – Cedry Wielkie – Giemlice – Koźliny – Tczew (Dirschau) – Lisewo Malborskie (Liessau), 4: Przejazdowo – Grabiny Zameczek (Herrengrebin) – Giemlice, 5: Grabiny Zameczek – Cedry Wielkie – Leszkowy (Letzkau) i Pszczółki – Koźliny. Radni powiatu Żuławy Gdańskie mocno zaangażowali się w plany kolejowe ponieważ poprawiłoby to komunikacje w regionie. W 1898 władze podjęły decyzje o budowie dwóch linii: Przejazdowo- Giemlice – Miłocin (Herzberg) i Gdańsk – Przejazdowo – Koszwały – Miłocin – Świbno. Druga nitka dawała możliwość przedłużenia za powstały w 1895 roku przekop, dzięki czemu połaczenia kolejowe otrzymałyby kąpieliska na Mierzei: Mikoszewo (Nickelswalde), Jantar (Pasewark) i Stegna (Steegen). Potrzebna była również nitka Stegna – Rybina (Fischerbabke), gdzie przebiegała granica powiatu, dzięki temu utworzyłoby się połączenie do Nowego Dworu Gdańskiego. Planowano również linię Stegna – Sztutowo (Stutthof) i przedłużenie jej do Krynicy Morskiej (Kahlberg). Oczywiście wszystkie te połączenia miały rozstaw torów 750 mm i w pierwszej kolejności miały służyć do transportu płodów rolnych i zwierząt rzeźnych do Gdańska ale zakładano też ruch pasażerski, a na trasie do Stegny także turystyczny. Najdroższe jak zwykle okazały się przeprawy przez rzeki. Jak pamiętacie z poprzedniej części w Rybinie postawiono most obrotowy. Z kolei pomiędzy Świbnem a Mikoszewem miał kursować specjalny prom kolejowy.
 
Wszystko ładnie i pięknie wyglądało na papierze. Ale w rzeczywistości powstał pewien problem – w Gdańsku nie było dobrego miejsca na wybudowanie stacji kolei wąskotorowej. Planowano poprowadzenie toru aż do Dworca Głównego ale znów, nie było jak. Dolne Miasto otoczone było bastionami ( dwa się nawet zachowały) i wałami ziemnymi i fosami. Ale gdzieś trzeba było wybudować tą stację. Wybór padł więc na okolice Bastionu Wół (pewnie nic Wam to nie mówi), niedaleko Bramy Żuławskiej (a to już mówi), prawie naprzeciwko stadionu żużlowego (to tez mówi), którego jeszcze wtedy oczywiście nie było. Po kilku latach 15. listopada 1902 roku minister robót publicznych wyraził zgodę na rozpoczęcie prac. Wykonawcą robót została spółka WKAG, która zarządzała siecią kolejek wąskotorówek w okolicach Malborka.
 
Prace rozpoczęły się wiosną 1903 roku, niestety nie obyło się bez problemów przy wykupie gruntów przez co do lata 1904 roku ułożono tylko 30 km torów. Budowę zaczęto odwrotnie niż planowano, od trasy Mikoszewo – Sztutowo a to dlatego, ze nie skończono wszystkich mostów (zbudowano 8 a 12 było jeszcze niegotowych). Na szczęście do później jesieni ukończono kładzenie torów na wszystkich liniach z wyjątkiem 2 km koło Rybiny i przy Dworcu Kolejki Wąskotorowej w Gdańsku. Tam miała być zbudowana jeszcze bocznica łączącą tracę biegnącą obrzeżem Dolnego Miasta, od stacji towarowej Gdańsk Brama Nizinna (Danzig Leegetor) do rzeźni miejskiej.
 
3. października 1904 zaczęły kursować pociągi z burakami na odcinku Koszwały – Cedry Wielkie – Giemlice – Wróblewo do cukrowni w Cedrach Wlk. pół roku później, wiosną 1905 ukończono budowę torów dojazdowych i przystani promowej w Mikoszewie a nieco później w Świbnie. Wszystkie odcinki łącznie miały 82 km, wybudowano także 110 rozjazdów, dwie krzyżownice a w Sztutowie i Lewym Brzegu Wisły małe jednostanowiskowe parowozownie. Finalnie 17 sierpnia 1905na całej trasie Gdańsk Wąsk. - Przejazdowo – Koszwały – Stegna – Sztutowo i na linii okrężnej Przejazdowo – Giemlice – Koszwały zaczęły kursować pociągi. Więc w tym roku będziemy świętować 120 lat trasy
Niestety pojawiły się pewne problemy. Na czas nie dotarł zamówiony w bydgoskiej firmy „Zobel” prom parowy „Aegir” (w mitologii germańskiej był to Bóg Morza), który utknął na Wiśle z powodu niskiego stanu wody. Pasażerowie byli przewożeni innym promem – kursującym od 1900 „Schiewenhorst” czyli po polsku „Świbno”. Na szczęście pod koniec sierpnia „Aegir” dopłynął na miejsce docelowe.
 
A teraz zapraszam na przejażdżkę:
Zaczynamy na Dworcu Głównym. Wsiadamy w tramwaj, którym jadąc ul. Długą i Nowymi Ogrodami docieramy na dworzec kolejki wąskotorowej przy Bramie Żuławskiej. W latach 20. powstał naprzeciwko stacji stadion a jakiś czas później wybudowano na nim tor żużlowy. Stąd pociąg jedzie na południowy wschód i przejeżdża po małym moście na dopływie Motławy i lekkim łukiem w lewo zbliżał się do „skrzyżowania” z linią normalnotorową: Pruszcz Gdański – Gdańsk Przeróbka. Za przejazdem znów lekkim łukiem skręcamy na wschód i jadąc obrzeżem miasta mijamy osiedle Błonie gdzie znajduje się przystanek na żądanie. Następnie jedziemy po niewysokim nasypie i zbliżamy się do drogi Gdańsk – Koszwały – Kiezmark, przy której zlokalizowany jest przystanek Doborowo Gdańskie. Dalej trasa biegnie wzdłuż drogi i przecinała ją przed wsią Przejazdowo gdzie znajdował się przystanek. Ze stacji Przejazdowo można wybrać dwa kierunki – na południe przez Wiślinę do Giemlic i na wschód do Sztutowa. My oczywiście wybieramy ten drugi . Jedziemy więc na lewo, mijamy małe wsie: Bogadkę (Reichenberg) i Ostatni Grosz (Neupfundkrug) i dojeżdżamy do wsi Koszwały. Tu naprzeciwko stacji podziwiamy piękny dom podcieniowy. Także tu tory rozwidlają się, na południe do Giemlic i wzdłuż szosy do Sztutowa. Jedziemy więc dalej i jakiś czas potem zatrzymujemy się na przystanku na żądanie Cedrowskie Pole a jakiś czas potem mijamy stację Cedry Małe. Po wymianie pasażerów lekkim łukiem w lewo przecinamy drogę do Kiezmarku i kierujemy się na północny wschód. Mijamy stacyjkę Błotnik (Schmerblock) i wjeżdżamy na wał przeciwpowodziowy do stacji Szewce Gdańskie (Schusterkrug). Mamy chwilkę na zachwyt nad krajobrazem. Po prawej koryto Wisły, po lewej koryto Martwej Wisły. Jeśli ktoś jest chętny, może wysiąść z pociągu i udać się na prom płynący do Drewnicy. Ale my jedziemy dalej. Po około 2 kilometrach czeka nas następna atrakcja, Pociąg przejeżdża nad dwoma śluzami obrotowymi o długości 25 i 21,2 metrów. Pod nami płyną statki a po prawej stronie widzimy port w Przegalinie (Einlage). Pomału zbliżamy się do największej atrakcji – promu. Jeszcze tylko przystanek Świbno i lekkim łukiem i po spadku wynoszącym 18,2 promile zjeżdżamy w dolinę Przekopu gdzie około 100 metrów od koryta rzeki znajduje się stacja Lewy Brzeg Wisły. Teraz musimy wysiąść z kolejki i poczekać a przy okazji obserwujemy manewry pociągu. Skład pasażerski odczepiano a parowóz z wagonem bagażowo-pocztowym i maksymalnie trzema wagonami towarowymi wjeżdza na prom „Aegir”, następnie wchodzimy my – pasażerowie. Po 10 minutach przeprawy jako pierwsi schodzimy na ląd i idziemy do stacji Prawy Brzeg Wisły również oddalonej o około 100 metrów od promu. Tam czeka na nas nowy skład kolejowy, zajmujemy miejsca i czekamy na przyłączenie reszty. Nareszcie parowóz zaczyna pracę i powoli wpycha skład na wał przeciwpowodziowy. Na górze znajdował się układ torowy umożliwiający objazd składu. Mała zmiana zwrotnicy i dzieje się magia – parowóz jest teraz z przodu, zjeżdża z wału i łukiem w prawo dojeżdżamy do stacji Mikoszewo. Następnie jedziemy wzdłuż szosy i wjeżdżamy w piękny sosnowy, nadmorski las i powoli mijamy stacyjkę w Jantarze (Parewark). Później mijamy malutką wioskę Junoszyno (Junkeracker) i zbliżamy się do dużej miejscowści Stegna (Steegen), która już u XX wieku była znanym kąpieliskiem. Tutejsza stacja w kształcie trójkąta umożliwia płynne skierowanie pociągów do Sztutowa, Nowego Dworu i Gdańska. Teraz przed nami ostatni etap wycieczki. Kierunek Sztutowo! Teraz, po wyjeździe ze Stegny jedziemy mając po prawej szosę a po lewej las. Przed nami cel podróży. Mijamy dwa wiatraki, najpierw koźlak a potem, na górce, holender i pociąg zatrzymuje się na stacji. Ale to nie koniec drogi. Chętni mogą jechać dalej, trasą, którą zbudowano około 1910 roku. Biegnie ona prosto a następnie łukiem w prawo przecina drogę (prowadzi obok „Dużego Sklepu”, Gdańska 56), biegnie obok małej fabryki maszyn „Epp” , przekracza mały mostek (prawdopodobnie w okolicach dzisiejszej Mariny) i dochodził do nabrzeża Wisły Królewieckiej gdzie znajdował się port i gdzie można było przesiąść się na statki pływające regularnie do Krynicy Morskiej, Elbląga, Gdańska i Królewca (Königsberg). Uff dojechaliśmy!
 
Przypisy
Roman Witkowski, Koleje Wąskotorowe na Żuławach,
Bogdan Prkropiński, Koleje wąskotorowe Polski Północnej,
Reinhard Richter, Die Westpreußische Kleinbahnen-Aktiengesellschaft

 

Galeria

kontakt@sztutowhistoria.pl

Nie podano numeru telefonu.

Website created in white label responsive website builder WebWave.